RSS
 

Jessica Alba o obsesji na punkcie czystości

19 paź

Kiedy ma wybrać ulubiony produkt Honest Company, współzałożycielka firmy Jessica Alba śmieje się „To jak wybrać swoje ulubione dziecko”. Spodziewająca się trzeciego dziecka wkrótce będzie miała co raz większy wybór ulubieńców i nie mamy teraz na myśli dzieci. Ekologiczna firma Jessici niedawno ogłosiła nową linię produktów do sprzątania w domu. Pojawią się nowe zapachy proszków do prania, płynów do naczyń i płynów do mycia wielu powierzchni, jak chociażby lawenda czy grejpfrut. Ale pomysł na rozwinięcie tego działu to nie tylko ruch biznesowy. Alba mówi Architectural Digest o obsesji na temat sprzątania, organizacji wszystkich rzeczy i sposobu w jaki wprowadza te pojęcia i swoje produkty do domu w Beverly Hills.

Architectural Digest: Produkty pachną naprawdę przyjemnie. Nie są intensywne, ale nie są zbyt słabe, nie mają zapachu środków do czyszczenia. Czy był to twój cel?

Jessica Alba: Jeśli chodzi o zapachy, to zawsze mając jakiś naturalny produkt nie czuło się żadnego zapachu. Nie dostajesz intensywności. Naprawdę nie porównuję nas do innych produktów. Porównuję nas z bardziej tradycyjnymi produktami, które pachną. Jeśli lubisz pachnące produkty, to zakochasz się w nich. Oczywiście, jeśli nie, to jest również Free & Clear, który nie ma zapachu.
3VOGxXPY9cg 6G5rmBFZtRQ
AD: Jesteś mamą i używasz tych produktów. Co te produkty oferują tobie jako matce, czego nie mają inne?

JA: Święty spokój. Nie martwię się, że jeśli będę trzymać je na blacie i moje dzieci coś ubrudzą, a potem wyczyszczą w tym środku, to dostaną wysypki. Po prostu miło mieć spokój.

AD: Więc cała twoja rodzina jest fanami czystości?

JA: Angażuję moje dzieci do sprzątania ze mną. Jako dziecko zmywałam naczynia, sprzątałam swój pokój, myłam podłogi z moją mamą. Dbanie o dom jest obowiązkiem całej rodziny, zwłaszcza w weekendy. Kiedy jestem w domu biorę wielozadaniowy środek do czyszczenia i mówię „Bierzemy się za sprzątanie”. I wszyscy cieszymy się, że ładnie pachnie.

F5_Ghx9-MhE

AD: Więc jesteś prawdziwym czyścioszkiem. A co z organizacją?

JA: Jeśli coś wygląda dobrze i jest poukładane, to nic nie może mnie bardziej zadowolić. Zawsze byłam uzależniona od organizacji. Mój mąż Cash nazywa mnie zbieraczem, ale ja po prostu utrzymuję porządek i mam miejsce na wszystko. To nie zbieractwo, kochanie!

AD: Świetnie! Jakieś porady odnośnie organizacji?

JA: Uwielbiam etykiety. Używamy także drewnianych pojemników, które mogą się sprawdzić pod umywalką lub w pokoju dziecięcym. Kiedy trzymasz coś w pojemnikach utrzymujesz większy porządek. Nawet rzeczy w mojej spiżarni są oznakowane, ale to już wyłącznie moja obsesja. Wychowałam się z babcią, która przeżyła czasy kryzysu, więc uwielbiam znajdować kilka funkcji dla opakowań, które zwykle się wyrzuca. Byłam nauczona robienia DIT (do it yourself, czyli własnoręcznie) od 11 roku życia.

AD: Miło to słyszeć. Zrobiłaś coś ostatnio?

JA: Co jakiś czas wracam do tego. Kiedy będę na urlopie macierzyńskim, pewnie znów zabiorę się za DIY. Myślę też o napisaniu książki na ten temat. Ale zastanawiam się też nad książką o ciąży i dzieciach. Tylko dlatego, że wiele się nauczyłam, i mam tak wiele wskazówek. Jak usprawnić cały proces i sprawić, że nie będzie tak strasznie. Posiadanie dziecka może być przerażające – uważam, że warto udzielić jakiś wskazówek. To będzie prawdopodobnie moja pierwsza, ale chciałabym też napisać poradnik o domu i gotowaniu oraz urodzie i modzie.
LRKG5Pkqjv8

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Honest Company, newsy, wywiady

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Rena

    20 października 2017 o 11:08

    Ooo wow, ona sprząta, myślałam że ma kogoś do sprzątania, choć pewnie i tak ma :-).

    http://spicetki.blog.pl/

     
  2. Zuzanna Janicka

    21 października 2017 o 15:04

    Zazdroszczę jej wizyty w Kolonii

    Nowa recenzja na http://the-rockferry.blog.onet.pl/

     
  3. ~Rena

    22 października 2017 o 10:17

    Co tam słychać u Ciebie ?? Jak Julia ?? Buziaki

    http://spicetki.blog.pl/

     
  4. ~Alice

    23 października 2017 o 12:34

    fajnie, że nie ucieka od zwykłych codziennych spraw :)